Przyłącz się!
bg_logo_budzimyinnowacje

Podczas gdy inne kraje przyspieszają w wyścigu technologicznym – wdrażając strategiczne reformy i inwestując miliardy w prawdziwe innowacje –

Polska marnuje ludzki i ekonomiczny potencjał, na które pracowaliśmy przez ostatnie dwie dekady.

Budzimy Innowacje to inicjatywa Polaków, którym zależy na rozwoju prawdziwie nowoczesnej gospodarki.​

Nasz cel: Wskazujemy co blokuje rozwój innowacji w Polsce i proponujemy administracji publicznej zmiany, by nasza myśl technologiczna miała szanse na globalnej arenie.

Nasz głos kierujemy przede wszystkim do administracji publicznej, by ta doprowadziła do zmian

w trzech obszarach kluczowych do efektywnego rozwoju innowacji: systemie szkolnictwa wyższego oraz finansowaniu publicznym i prywatnym.​

W strategii rządu “Polska. Rok przełomu” ogłoszonej w lutym 2025 r., pierwszym filarem mają być inwestycje w naukę, trzecim rozwój nowych technologii, a piątym dynamiczny rynek kapitałowy​.

​Jako polscy naukowcy, przedsiębiorcy i ekonomiści, wskazujemy na czym ten przełom ma polegać, aby polska gospodarka rzeczywiście przeszła drogę ku zaawansowanym innowacjom, sprzedawanym z wysoką marżą na całym świecie. Z zyskiem opodatkowanym w Polsce.​

Ambasadorzy Budzimy Innowacje:

W strategii rządu “Polska. Rok przełomu” ogłoszonej w lutym 2025 r., pierwszym filarem mają być inwestycje w naukę, trzecim rozwój nowych technologii, a piątym dynamiczny rynek kapitałowy​.

​Jako polscy naukowcy, przedsiębiorcy i ekonomiści, wskazujemy na czym ten przełom ma polegać, aby polska gospodarka rzeczywiście przeszła drogę ku zaawansowanym innowacjom, sprzedawanym z wysoką marżą na całym świecie. Z zyskiem opodatkowanym w Polsce.​

Ambasadorzy Budzimy Innowacje:

Innowacje budzą z nami patrioci gospodarczy

0
Partner strategiczny  
Partner strategiczny  
Partner strategiczny  
Partner strategiczny  
Partner strategiczny  
Partner strategiczny  
Partner strategiczny  
Partner strategiczny  
Partner strategiczny  
Partner strategiczny  

“Albo to zrobimy, ​albo
czeka nas powolna
agonia​”

MARIO DRAGHI, BYŁY PREZES EUROPEJSKIEGO BANKU CENTRALNEGO​ o konieczności inwestowania 750-800 miliardów euro rocznie​ w zwiększenie innowacyjności i konkurencyjności Unii Europejskiej ​
w obliczu globalnych wyzwań ze strony Stanów Zjednoczonych i Chin

w opracowanym na zlecenie Komisji Europejskiej raporcie ​
„Przyszłość europejskiej konkurencyjności – Strategia konkurencyjności dla Europy”, ​ porównywanym ze względu na znaczenie dla przyszłości Europy do planu Marshalla.​
WRZESIEŃ 2024

…TYMCZASEM
W POLSCE​

  • Marnowany jest ludzki i ekonomiczny potencjał, ​w który inwestowaliśmy, i na który pracowaliśmy przez ostatnie dwie dekady.​

  • Najbardziej innowacyjne sektory polskiej gospodarki ​powszechnie mierzą się z systemowymi barierami w dostępie do finansowania grantowego. ​

  • Coraz więcej firm rezygnuje z badań i projektów.

  • Likwidowane są setki wyspecjalizowanych, wysokopłatnych miejsc pracy. ​

  • Polskie uczelnie generują zbyt mało rynkowo wartościowych innowacji. ​Czołowe europejskie uczelnie zgłaszają setki patentów rocznie, podczas gdy wśród polskich jedna przekroczyła w 2024 r. poziom 20 zgłoszeń.​

  • Kapitał się wycofuje – inwestorzy prywatni i fundusze VC coraz częściej odwracają się od polskiego deeptechu z powodu braku stabilnych mechanizmów współfinansowania ryzyka​.

Nie wystarczą hasła o innowacyjności

Potrzebujemy realnych działań tam, gdzie system dziś zawodzi. Dlatego skupiamy się na trzech filarach, które mogą odblokować potencjał polskiej gospodarki: systemie szkolnictwa wyższego oraz finansowaniu publicznym i prywatnym.

Nowe reguły
​publicznego
finansowania​

Nowe reguły
​publicznego
finansowania​

Nowe reguły
​publicznego
finansowania​

Start wkrótce 

Zadbajmy o dzisiejsze i kolejne pokolenia

Ratujmy przyszłość polskiej gospodarki​

Nie zaśpij, bądź
na czasie!

Zapisz się do naszego newslettera


Stworzenie innowacji wymaga wiedzy, pomysłu, kreatywności, elastyczności, czasu i kapitału.
Wszystkie te cechy są w stanie najczęściej połączyć młode organizacje oparte na ambicji i pomysłach założycieli, będące na samym początku swojej drogi do generowania przychodów. Na całym świecie funkcjonują one w oparciu o kapitał inwestorów, którzy finansują ich rozwój co najmniej do czasu komercjalizacji pierwszych wynalazków. Zanim to jednak nastąpi – często przez wiele lat – wykazują straty finansowe. Akceptują to profesjonalni inwestorzy, którzy wiedzą, że stawką jest przełom, który pozwoli odzyskać wielokrotność zainwestowanych środków.

Tymczasem w Polsce...

Nagminnie odrzucane są wnioski grantowe innowacyjnych firm, a wskazywaną przyczyną jest brak zdolności do finansowania projektu ze względu na ujemne wyniki finansowe. Dotyczy to również firm, które posiadają zabezpieczone na kontach setki milionów złotych.

This will close in 0 seconds


Modele biznesowe w wielu innowacyjnych branżach zakładają rozwój innowacji przez firmy DeepTech tylko do pewnego etapu.  
Po zrealizowaniu części prac badawczych i osiągnięciu określonych kamieni milowych, projekty przejmowane są przez dysponujące kapitałem i wyspecjalizowanymi zasobami duże organizacje, które kontynuują prace i doprowadzają do monetyzacji, najczęściej dzieląc się korzyściami z pierwotnym autorem wynalazku. Rynki tego typu transakcji rozwijają się na świecie od dziesięcioleci, a ich wartość liczona jest często w dziesiątkach miliardów dolarów rocznie.

Tymczasem w Polsce...

Jeden z innowacyjnych projektów został odrzucony w konkursie grantowym. Oceniająca wniosek instytucja wskazała, że model, w którym beneficjent dotacji planuje licencjonować projekt w fazie rozwoju innemu podmiotowi, aby ten kontynuował prace B+R, wiąże się z ryzykiem dla nabywcy. Taka transakcja została określona jako nieetyczna.

This will close in 0 seconds


Technologie deeptech z natury są skomplikowane. Przełomowe innowacje pojawiają się tam, gdzie odkrywa się nieodkryte. Dokonują ich ci, którzy docierają w miejsca, do których nikt wcześniej nie dotarł. Potencjał projektów mogą ocenić jedynie specjaliści z danych dziedzin. Muszą być jednocześnie wyposażeni w odpowiednie narzędzia.

Tymczasem w Polsce… 

Projekty deeptech oceniają osoby, które nie mają doświadczenia w danych dziedzinach i nie rozumieją tak nauki, jak i specyfiki poszczególnych branż. Wnioski grantowe oparte są w dużej mierze o dziesiątki zagadnień ocenianych TAK/NIE, przy czym jedno NIE przekreśla szanse projektu na dofinansowanie. Przełomowe technologie, skomplikowane zagadnienia związane z otoczeniem konkurencyjnym, czy charakterystyką rynku, opisywane są w polach z limitem np. 1000 znaków (ok. 1/3 strony A4).

This will close in 0 seconds



This will close in 0 seconds


This will close in 0 seconds


Najsilniejsze projekty badawcze na świecie łączą naukę, przemysł, administrację i organizacje społeczne w realnej współpracy. Fraunhofer-Gesellschaft w Niemczech angażuje firmy, które współfinansują badania i mają wpływ na kierunki prac, co pozwoliło wdrożyć liczne technologie dla motoryzacji, czy energetyki. Carnot Institutes we Francji opierają połowę budżetu na kontraktach z biznesem, więc konsorcja istnieją tylko wtedy, gdy każda strona wnosi coś konkretnego. VTT w Finlandii działa jako pomost między nauką a biznesem – prowadzi wspólne projekty, np. w obszarze gospodarki obiegu zamkniętego, które szybko znajdują zastosowanie w przemyśle i codziennym życiu. 

Tymczasem w Polsce...

Wymóg partnerstw międzysektorowych często sprowadza się do fikcji – partnerzy dobierani są „dla papieru”, bez realnego udziału w projekcie. Zamiast wspólnej pracy nad przełomem, mamy kolejne „konsorcjum”, w którym każdy robi swoje, a współpraca kończy się na podpisie na wniosku.

This will close in 0 seconds


Agencje takie jak amerykańska DARPA czy niemiecka SPRIND działają w logice fast track – decyzje zapadają w ciągu tygodni, maksymalnie kilku miesięcy. Finansowanie jest przyznawane transzami, a program managerowie mają dużą swobodę, by wspierać odważne pomysły i umożliwiać szybkie pivoty. Dzięki temu projekty mogą sprawnie przechodzić przez kolejne poziomy gotowości technologicznej (TRL). 

Tymczasem w Polsce...

Konkurs, który trwa rok, nazywamy sprawną procedurą. Decyzje są uzależnione od formalności i dziesiątek kwantyfikowanych wskaźników. Kilka agencji odpowiada za finansowanie projektów w zależności od etapu ich rozwoju; jednocześnie nie ma pomiędzy nimi realnej współpracy. Nawet najbardziej obiecujące projekty grzęzną w biurokratycznej machinie. „Szybka ścieżka” w praktyce oznacza dla naukowców maraton papierologii i długie miesiące czekania w niepewności.

This will close in 0 seconds


W nowoczesnych systemach akademickich stanowiska kierownicze nie są dożywotnie. Model „tenure track” jest powszechnie obowiązującym standardem. Liderzy wybierani są w otwartych konkursach, a ich praca jest regularnie oceniana przez niezależne, często międzynarodowe panele ekspertów. Kadencyjność i cykliczna ocena sprawiają, że instytuty badawcze pozostają dynamiczne i otwarte na nowe idee. 

Dobrym przykładem może być Stowarzyszenie Maxa Plancka w Niemczech. Dyrektorzy instytutów wybierani są w międzynarodowych konkursach i mają dużą autonomię, ale podlegają też regularnym audytom jakości badań. Jeśli wyniki nie spełniają najwyższych standardów – instytut może zmienić kierownika. To jeden z powodów, dla których instytuty Maxa Plancka od lat plasują się w światowej czołówce badań podstawowych. 

Tymczasem w Polsce...

Stanowiska kierownicze w katedrach czy instytutach często zajmowane są przez te same osoby przez 20–30 lat, bez obowiązku otwartych konkursów, czy zewnętrznych ocen. Liczy się przede wszystkim „wysługa lat” i formalny tytuł, a nie realne wyniki naukowe, czy zdolności przywódcze. W efekcie młodzi badacze z międzynarodowym doświadczeniem nie mają szans na awans, a nowe idee blokuje akademicka hierarchia oparta na stażu, a nie jakości i ambicji.

This will close in 0 seconds


Wiodące ośrodki badawcze na świecie oceniają naukowców na podstawie realnego wpływu ich pracy – liczby cytowań, jakości publikacji w prestiżowych czasopismach, wdrożeń, czy patentów. To pozwala promować badania o największym znaczeniu społecznym i gospodarczym, a nie masową produkcję publikacji. 

Tymczasem w Polsce...

System oceny jednostek naukowych opiera się na „punktozie”. Publikacje w czasopismach o niskiej wartości naukowej często liczą się bardziej niż kompetencje zespołu, patenty, wdrożenia, czy współpraca z przemysłem. W efekcie naukowcy rozbijają swoje badania na jak największą liczbę artykułów, zamiast pracować nad faktycznie przełomowym projektem.

This will close in 0 seconds


This will close in 0 seconds


This will close in 0 seconds


This will close in 0 seconds


This will close in 0 seconds


This will close in 0 seconds